Uwarunkowania organizacyjne związane z wdrażaniem przez dyrektora modelu pracy szkoły opartego na dydaktyce cyfrowej

20 lut 2019
tagi:

Współczesny świat pod wpływem nowych technologii informacyjno- komunikacyjnych gwałtownie się zmienia, oferując niedostępne dotąd możliwości rozwoju. Najbardziej skorzystało na tym pokolenie młodych ludzi, którzy nie tylko współtworzą, ale również współdzielą się wytworzoną wiedzą. Proces ten jest ściśle związany z ich ogromną ktywnością komunikacyjną.

To właśnie pokolenie młodych ludzi – zwane już przez socjologów pokoleniem „Z” zapełniło mury szkół. Pokolenie, dla którego świat bez telefonu komórkowego, mobilnego Internetu, odtwarzacza mp4 jest trudno wyobrażalny. Jest to pokolenie, które ma bardzo duże wymagania względem systemu edukacji, w którym funkcjonuje.

Czy nauczyciel jest w stanie sprostać tym wyzwaniom? Czy raczej opanuje go strach przed „nowym” i nie będzie chciał zmienić dotychczasowego modelu nauczania?

Myślę, że im wcześniej każdy nauczyciel zrozumie konieczność zmiany, tym większe korzyści odniosą jego uczniowie. Nauczyciel musi zrozumieć, że szkoła nie może być podzielona na „analogowych” nauczycieli i „cyfrowych” uczniów. Proces edukacji wymaga współdziałania, a nie konfrontacyjnego udowadniania  swojej  wyższości.  Nie  można  zatem  być  autentycznym    w oczach pokolenia wychowanego na najnowszych technologiach informacyjnych i komunikacyjnych, nie znając ich, a co za tym idzie nie wykorzystując w procesie edukacji.

Warto wyraźnie podkreślić, że nauczyciel, nie tylko stracił monopol na wiedzę, ale stanął przed trudnym wyzwaniem nauczania pokolenia, które mówi innym językiem, posługuje się innymi technologiami i często żyje we własnym, jakże mało literackim świecie. W sytuacji, gdy nauczyciel i szkoła, jako instytucja nie są już jedynym źródłem zdobywania wiedzy dla młodych ludzi, zamiast budować barykady i okopywać się na XIX wiecznych pozycjach dydaktycznych, warto przyjąć postawę otwartości.

W społeczeństwie XXI wieku, gdzie wiedza odgrywa niezwykle istotną rolę, umiejętność  pozyskiwania  jej  w  szybki  sposób  staje  się  bardzo  ważna,  a szczególna rola przypada technologii informacyjnej. „Technologia informacyjna (ang. Information Technology), a szerzej, technologia informacyjna i komunikacyjna (ang. Information and Communication Technology TIK), to połączenie technologii informatycznej z innymi, związanymi z nią technologiami, głównie z technologią komunikacyjną; służą one wszechstronnemu posługiwaniu się informacją. W tym terminie wątpliwości może budzić połączenie słowa technologia (określenia związanego z procesem) ze słowem informacja (w tradycyjnym sensie jest to obiekt o ustalonej formie zapisu). Ma ono jednak głębokie uzasadnienie we współczesnej postaci informacji i w sposobach korzystania z niej. Informacji towarzyszą bowiem nieustannie procesy i działania. Zarówno sam obiekt

  • informacja, zwłaszcza w postaci elektronicznej – niemal w każdej chwili ulega zmianie (poszerzeniu, aktualizacji, dopisaniu powiązań, nowym interpretacjom itd.), jak i korzystanie z niej jest procesem”.

Zgodnie   z   wynikami   raportu   „Innowacyjne   zastosowania   rozwiązań   i    narzędzi    cyfrowych    w    kształceniu    na    poziomie    gimnazjalnym    i ponadgimnazjalnym  w  województwie  małopolski”2  wykorzystanie  TIK  w badanych szkołach na terenie Małopolski jest zróżnicowane, choć można wyróżnić trzy dominujące zjawiska:

  • niewystarczająca ilość sprzętu wspomagającego dydaktykę opartą na TIK w większości placówek,
  • narzędzia TIK wykorzystywane są do wspierania przeważnie tradycyjnych metod nauczania, zwłaszcza w formie wykładu,
  • silny opór nauczycieli przed wkraczaniem reguł rządzących siecią internetową do szkolnej klasy, przekładający się m.in. na opór przed bardziej innowacyjnymi metodami dydaktycznymi.

Przeprowadzone badania jasno wykazały, że poważnym problemem są niskie kompetencje cyfrowe nauczycieli, które powodują, że nie są oni w stanie korzystać z części zasobów i narzędzi.  Braki te skutkują również blokadą    w działaniu, choć częściej przekładają się na niechęć do nowych technologii. Należy zauważyć, że o podejściu nauczycieli do TIK w szkole, decyduje głównie podejście do tych technologii w ich życiu codziennym.

Można zauważyć, że badane osoby, które na co dzień chętnie sięgają po TIK, a zwłaszcza  internet,  również  chętnie używają tych narzędzi w szkołach.  A jeśli nauczyciel na co dzień nie korzysta z sieci lub korzysta z niej bardzo rzadko, ma poczucie, że można się bez tego obyć, dlatego też nie korzysta z niej w szkole.

Wśród badanych przeważająca większość (na poziomie powyżej 90%) posiadała podstawowe kompetencje cyfrowe i była zdolna do pracy na komputerze. Niestety, gdy badacze jednak uszczegóławiali pytania, okazywało się dość szybko, że mimo czasami bardzo dobrych chęci poziom kompetencji nauczycieli ogranicza się do podstawowych funkcji, takich jak wyszukiwanie informacji w internecie, przeglądanie stron i wysyłanie maili.

Tematem szczególnie kontrowersyjnym wśród badanych nauczycieli okazały się portale społecznościowe. Dla niektórych nauczycieli są one świetną okazją do pozostawania w kontakcie, zwłaszcza ze znajomymi z innych krajów, ale wielu z nich jawią się jako niebezpieczeństwo wypaczenia istniejących więzi. Należy podkreślić, że częściej z portali społecznościowych wśród badanych korzystali młodzi nauczyciele. Na kontakt z uczniami w taki sposób pozwalali sobie tylko ci z badanych, którzy deklarowali, że na Facebooku czy Naszej Klasie czują się naprawdę swobodnie i korzystają z nich na co dzień w życiu prywatnym.

Kolejną przyczyną znaczącej niechęci zarówno nauczycieli, jak i dyrekcji do wprowadzania cyfrowego świata do szkół są obawy związane z wpływem komputerów i internetu na uczniów4. Zwłaszcza z perspektywy dyrektorów temat ten jest istotny, odpowiadają oni bowiem za bezpieczeństwo uczniów. Tymczasem aktywność uczniów w sieci, a zwłaszcza na portalach społecznościowych, może powodować konkretne zagrożenia. Badani wyrażali  obawy  związane  zwłaszcza  z   zagrożeniami  psychologicznymi,   a także z ryzykiem przemiany wirtualnych pogróżek w realną przemoc.

Pomimo wielu obaw, zapewne większość nauczycieli, zwłaszcza szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, ma świadomość, jak wielu ich uczniów jest aktywnymi użytkownikami serwisów społecznościowych. Uczniowie za ich pośrednictwem angażują się w różne formy komunikacji i wymiany informacji, prowadzą własne grupy dyskusyjne lub blogi. Serwisy społecznościowe to bardzo atrakcyjne środowisko zarówno dla nastolatków, jak i  dla  osób  dorosłych.  Takie  witryny  oferują  możliwość  autoekspresji i budowy przyjaźni. Wielu nastolatków nie potrafi jednak korzystać z nich w sposób bezpieczny i odpowiedzialny.

Korzystanie przez uczniów z serwisów społecznościowych niesie również uzasadnione obawy, że zaangażują się w niebezpieczne lub nieodpowiedzialne działania. Aby tak się nie stało, należy zwróć ich uwagę na następujące zjawiska:

  • ujawnienie swoich danych osobowych – wielu nastolatków dość swobodnie, a zarazem nieodpowiedzialnie umieszcza w tych społecznościach dane osobowe, adres miejsca zamieszkania czy numer telefonu. Należy uczulić uczniów, że upublicznianie danych o sobie powoduje, że stają się praktycznie dostępne dla wszystkich na świecie,
  • cyberprzemoc, czyli zjawiska takie, jak:
    • wyzywanie, straszenie poniżanie kogoś w internecie lub przy użyciu telefonu,
    • robienie komuś zdjęć lub rejestrowanie filmów bez jego zgody,
    • publikowanie w Internecie lub rozsyłanie telefonem zdjęć, filmów lub tekstów, które kogoś obrażają lub ośmieszają,
    • podszywanie się pod kogoś w Sieci,
  • niebezpieczne  społeczności   –  destrukcyjne  grupy,  propagujące   i afirmujące negatywne zachowania i sposoby życia.

Z całą pewnością ze względu na tak dużą popularność portale społecznościowe będą zyskiwały w najbliższym czasie coraz większe znaczenie w edukacji. Dla „cyfrowych tubylców” to wręcz naturalne środowisko, więc z całą pewnością będą chętnie korzystać z takich form kształcenia. W tym tworzącym się nowym modelu edukacji szczególna rola przypadnie nauczycielowi, który będzie musiał w szczególny sposób uwrażliwić swoich uczniów na krytyczny odbiór pozyskiwanych z sieci informacji.

Ale stosując powszechnie dostępne filtry, blokadą zostają objęte również komunikatory internetowe czy serwisy społecznościowe. A przecież wielu młodych ludzi jest bardzo mocno wręcz uzależnionych od serwisów społecznościowych, może więc zamiast blokować do nich dostęp, rozwiązać to kwestię w kompleksowy sposób:

  • szkoła powinna prowadzić klarowną politykę z silnym naciskiem na edukacyjnie walory Internetu i znajdujące się w nim treści. Polityka ta musi być  wsparta  przez  nauczyciela  tak,  aby  że  korzystający  z Internetu uczeń pozyskiwał jedynie materiały wysokiej jakości,
  • każdy uczeń musi odbyć zajęcia poświęcone bezpiecznemu korzystaniu z Internetu,
  • szkolne komputery musza być objęte efektywnym monitoringiem. Szkoła używa programów filtrujących szkodliwe treści na wszystkich komputerach podłączonych do Internetu, do których dostęp mają uczniowi. Dostęp do zasobów komputera w pracowni komputerowej obarczony jest autoryzacją użytkownika, loginem oraz hasłem nadanym przez administratora. Uczniowie korzystający z pracowni komputerowych bezwzględnie stosują się do regulaminów pracowni a z Internetu korzystają tylko i wyłącznie w obecności nauczyciela.

Należy jednakże zwrócić uwagę, że prowadzenie restrykcyjnej polityki bezpieczeństwa  całkowicie  mija  się  z  celem,  gdyż  uczniowie  korzystają  z telefonów komórkowych i smartfonów wyposażonych w dostęp do Internetu. Można zatem oczekiwać lepszych efektów zarówno wychowawczych jak i edukacyjnych dzięki oprowadzonej polityce informacyjnej, a nie surowym restrykcjom i blokadom stron internetowych.

Wdrażając model pracy szkoły oparty na dydaktyce cyfrowej dyrektor szkoły będzie musiał zmierzyć się również z opinią zgłaszaną przez wielu badanych nauczycieli, że przygotowywanie lekcji z wykorzystaniem TIK może zajmować więcej czasu niż przygotowanie zwykłej lekcji zwłaszcza na początku i przy uwzględnieniu niejednokrotnie dość niskiego poziomu cyfrowych kompetencji nauczycieli. Okazuje się, że jest to niezwykle istotny czynnik demotywujący nauczycieli tym bardziej, że przekłada się na obawy związane z koniecznością dodatkowego wysiłku, a to oznacza pracę kosztem wolnego czasu.

Dyrektor może zachęcić nauczycieli do działań premiując w szkole kreatywne, innowacyjne, twórcze i nieschematyczne podejście do problemów i dróg ich rozwiązywania. Należy zauważyć, że pojęcia innowacja używa się na określenie wszelkich nowatorskich rozwiązań programowych, organizacyjnych lub metodycznych, mających na celu poprawę jakości pracy szkoły. Innowacja w takim rozumieniu będzie to swego rodzaju rozwiązanie systemowe, dotyczące konkretnej klasy, konkretnej szkoły, sformalizowane  i podjęte przez nauczyciela za zgodą dyrekcji i po zatwierdzeniu przez radę pedagogiczną.

Innowacyjna może być jednak także działalność nauczyciela w jej codziennym wymiarze, jeśli do tradycyjnie pojętych zasad dotyczących jego pracy z uczniem podejdzie on w sposób twórczy, kreatywny, ale jednocześnie przemyślany i konsekwentny, w celu ustawicznego unowocześniania, modernizowania i indywidualizowania stosowanych środków i metod dydaktycznych. Właśnie tak pojęta innowacyjność wydaje się być największym wyzwaniem nowoczesnego nauczania – nakłada ona na każdego nauczyciela nie formalny wymóg, ale obiektywną konieczność dostosowywania form przekazywania wiedzy i kształcenia umiejętności do specyfiki każdej klasy i każdego ucznia.

Wdrażanie modelu pracy szkoły oparty na dydaktyce cyfrowej

Dyrektor szkoły, wdrażając model pracy szkoły oparty na dydaktyce cyfrowej powinien uwzględnić specyfikę pracy szkoły oraz, a zasadami organizacyjne rządzące szkołą, a szczególnie:

  • braki sprzętu i zbyt krótkie lekcje: 45 - minutowa jednostka lekcyjna stanowi zbyt długi czas na utrzymanie uwagi uczniów, gdy nauczyciel stosuje metodę tradycyjnego wykładu, dlatego pożądane jest, aby na przykład krótkie filmy czy inny element multimedialny. Problemy rodzą się w sytuacji, gdy w sali lekcyjnej nie ma sprzętu zamontowanego na stałe sprzętu. W sytuacji takiej nauczyciel nie tylko musi wykonać wszystkie czynności tradycyjne niezbędne do prawidłowego przeprowadzenia lekcji, ale również musi poświęcić pierwsze kilka minut na podłączenie kabli, uruchomienie komputera, znalezienie i włączenie prezen- tacji. Teoretycznie można te czynności wykonać w czasie przerwy, ale należy uwzględnić pragmatykę szkolną, zgodnie z którą nauczyciel w czasie przerwy musi nie tylko wymienić dziennik lekcyjny, często zmienić salę lekcyjną, ale również mieć dyżur na korytarzu. Najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest stałe zamontowane w salach zestawów do prezentacji, czyli komputera lub laptopa podłączonego do rzutnika multimedialnego. Oczywiście rozwiązanie takie, jest pożądane, ale możliwe tylko  w sytuacji, gdy szkoła posiada wystarczająca ilość sprzętu komputerowego. W przypadku, gdy szkoła nie ma takich możliwości, dobrym rozwiązaniem jest blokowanie zajęć np. dwie godziny łącznie tego samego dnia.
  • konieczność ciągłego doskonalenia nauczycieli: szkolenia mogą być doskonałym źródłem innowacji i inspiracji. Aby jednak tak się stało, warto zadbać o to, żeby wzięli w nich udział tylko faktycznie zainteresowani nauczyciele, a poziom zajęć był nie tylko wysoki, ale przede wszystkim dostosowany do typu szkoły i rodzaju zajęć prowadzonych przez nauczycieli.
  • trudności techniczne, takie jak awarie systemu oraz konfi- gurowanie sprzętu informatycznego i aktualizacja oprogramowania. Najlepszym sposobem rozwiązania tego problemu jest powierzenie tych zadań osobie odpowiedzialnej, która  będzie  dokonywała  drobnych  napraw,  testów  sprzętu    i oprogramowania.
  • zabezpieczenie i ubezpieczenie sprzętu: tylko właściwe rozwiązanie tej kwestii spowoduje, że nauczyciele nie tylko nie będą się bali z niego korzystać, ale pozwolą również uczniom na korzystanie z niego.
  • zagrożenia związane z nowymi technologiami: nauczyciele podkreślają, że do najczęstszych zagrożeń dla uczniów wynikających z zastosowania technologii TIK w szkole można zaliczyć:
    • odzwyczajenie się od pisania własnych tekstów,
    • odzwyczajenie się od czytania książek,
  • zbyt duży czas spędzany przed ekranem komputera,
  • korzystanie z komputerów w innych celach niż edukacyjne.

Aby przeciwdziałać takim negatywnym zjawiskom należy zobowiązać uczniów do wzięcia udziału w zajęciach poświęconych np. polityce antyplagiatowej. Podjęte działania z cała pewnością zminimalizują negatywne efekty, wzmacniając jednocześnie pozytywy wykorzystania technologii informacyjno-komunikacyjnych w edukacji.

  • izolacja innowatorów: dyrektor musi zwracać baczną uwagę, aby rady pedagogiczne nie izolowały i zniechęcały do innowacji tych nauczycieli, którzy będą chcieli wprowadzać zmiany. W efekcie bowiem innowatorzy mogą nie tylko zaprzestać wprowadzania nowych metod, ale także stać się w wyniku konformizmu ich przeciwnikami.
  • obowiązek realizacji podstawy programowej: nauczyciele bardzo poważnie obawiają się, że wdrażając TIK w nauczaniu nie zrealizują podstawy programowej. Należy zaproponować nauczycielom taki model nauczania z wykorzystaniem TIK, który pozwoli nauczać treści zawarte w podstawie programowej i będą robić to skuteczniej albo też z mniejszym nakładem pracy nauczyciela.

Cyfryzacja  w   polskiej   szkole   dopiero   raczkuje,   a   zmierzyć   się   musi z szeregiem problemów. Zaliczam do nich chociażby brak regulacji prawnych określających zasady wykorzystania nauczania zdalnego w szkole, które musi rozwiązać Ministerstwo Edukacji Narodowej. Należy mieć nadzieję, że powstaną regulacje dotyczące  zasad przeliczania czasu pracy  nauczyciela  w sieci, na godziny pracy „przy tablicy”.

Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia szkoleń, zwłaszcza metodycznych dla nauczycieli i odpowiedniego sprzętu w każdej klasie szkolnej. Co prawda wiele organów prowadzących, nie czekając na odgórne rozstrzygnięcia realizuje z wykorzystaniem własnych środków finansowych projekty e-szkoły, ale trudno oczekiwać, że wszystkie samorządy będą się w takie przedsięwzięcia angażowały.

Wobec powyższego kluczowa pozostaje więc rola nauczyciela w procesie cyfryzacji, tym bardziej, że przestaje on być ekspertem, który posiada monopol na wiedzę, a staje się przewodnikiem, który ułatwia wspólne uczenie się.

Rekomendacje dla dyrektora szkoły:

  1. Zamontowanie w salach zestawów do prezentacji, czyli komputera lub laptopa podłączonego do rzutnika multimedialnego w sytuacji, gdy szkoła posiada wystarczająca ilość sprzętu lub blokowanie zajęć np. dwie godziny łącznie tego samego dnia, w sytuacji, gdy szkoła posiada mała ilość sprzętu.
  1. Zapewnienie zainteresowanym nauczycielom możliwości wzięcia udziału w atrakcyjnym szkoleniu, dbając o to, żeby poziom      zajęć      był       dostosowany       do       typu       szkoły i rodzaju zajęć prowadzonych przez nauczycieli.
  1. Wygospodarowanie w budżecie środków na zatrudnienie (np. umowa zlecenie) osoby odpowiedzialnej za konfigurowanie sprzętu informatycznego i aktualizację oprogramowania.
  1. Wykonanie            właściwego     zabezpieczenie     i      zawarcie z ubezpieczycielem umowy mającej klauzule dotyczące nie tylko kradzieży, ale i zniszczenia sprzętu lub przedłużenie gwarancji u sprzedawcy, zapewniając sobie zwrot kosztów naprawy lub wymianę sprzętu na nowy w przypadku jego uszkodzenia.
  1. Zapewnienie dostępu nauczycieli do systemu antyplagiatowego, co z cała pewnością wpłynie na samodzielność prac uczniów.
  1. Zbudowanie zespołu innowatorów i zostanie jednym z jego członków. Tylko osobiste zaangażowanie dyrektora znacznie zwiększy szanse powodzenia wdrażania modelu pracy szkoły opartego na dydaktyce cyfrowej.
  1. Przekonanie nauczycieli poprzez pokazywanie dobrych praktyk lub dedykowane szkolenia pokazujące, że realizacja zajęć z wykorzystaniem TIK nie tylko jest zagrożeniem dla realizacji podstawy programowej, lecz możliwością jej wzbogacenia.

 

Roman Lorens
Specjalista prawa oświatowego, trener,
ekspert ds. awansu zawodowego nauczycieli,
wieloletni wykładowca